Tagged: 3/1997

1

Dzień wypłaty

Wreszcie przyszedł. Z dawna oczekiwany. Dzień wypłaty. Udało mi się uniknąć poklepywań po plecach i zaproszeń na piwo. Szybko jednak wyniosłem się z biura. Teraz czekał mnie bardziej uciążliwy odcinek drogi: środek miasta. Musiałem...