Fenix na Fantasmagorii

Miniony weekend otwierał nasze ogólnopolskie tourne po konwentach i imprezach fantastycznych. Jak przystało na inaugurację, zaczęliśmy od miasta, które kiedyś było stolicą Polski.

Na konwent – mały, kameralny i wyjątkowo w związku z tym uroczy – zawitała trójka facetów związanych z pismem. Naczelny – Bartek Biedrzycki, przez cały weekend przeklinający pod nosem konieczność jazdy z aktualnej stolicy samochodem z automatyczną skrzynią biegów; szef działu polskiego Krzysiek Sokołowski prosto ze stołu operacyjnego, w osobliwej opasce na oko; oraz Paweł Ciećwierz, autor, którego opowiadanie o Brighelli należy wraz z tekstem Agnieszki Hałas do tych mroczniejszych stron premierowego numeru.

Naczelny i dział polski. Fot. Tomasz Lisaj

W tym zestawie rozpoczęliśmy od spotkania o historii i przyszłości nowego „Fenixa”, o planach i tym, jak to jest naprawdę z pismem, dlaczego fandom się myli i czemu to jednak jest śmieszne, a nie straszne. Paweł wprawdzie został nieco zakrzyczany przez redaktorstwo, ale słuchacze wydawali się usatysfakcjonowani.

Dalsza część programu to była już praca w podgrupach jak w Szablastodziobym – szef Krzysiek prowadził rozmowy o tekstach, Bartek opowiadał o oglądaniu telewizji w nocy na panelu postapo, a Paweł podpisywał swoje książki. Wieczorem jeszcze naczelny reprezentował ekipę na panelu „Popkultura a fantastyka” ale ostatecznie wyszła z tego dyskusja o serialach, więc nie będąc kompletnie w temacie nadrabiał miną i wyciągał „Czterech pancernych” z mroków historii telewizji.

Krzysiek Sokołowski, Paweł Ciećwierz, Bartek Biedrzycki na spotkaniu o historii i przyszłości Fenixa. Fot Tomasz Lisaj

Krzysiek Sokołowski, Paweł Ciećwierz, Bartek Biedrzycki na spotkaniu o historii i przyszłości Fenixa. Fot Tomasz Lisaj

Fantasmagoria to jeden z tych małych, lokalnych konwentów, które nadal bliskie są dawnej idei spotkań fandomu – miejsce, gdzie ludzie mieszają się i mają czas przystanąć, aby spojrzeć na punkt programu pozostający poza ich bezpośrednim zainteresowaniem; gdzie autorzy i odbiorcy siedzą przy jednym stoliku, rozmowy przy piwie prowadzi się do późnej nocy (niektórzy, ponoć, do białego rana); gdzie jest czas i miejsce na wszystko i dla wszystkich, nie ma za to tłumu, gonitwy i kłótni o numerek w komitecie kolejkowym.

Wygląda na to, że tropem właśnie takich imprez będzie szedł „Fenix” – chociaż, oczywiście, nie wykluczamy festiwali i targów o większej skali.

Prócz egzemplarzy numerowanych były też gadżety - skórzane naszywki i nieśmiertelniki. Fot Tomasz Lisaj

Prócz egzemplarzy numerowanych były też gadżety – skórzane naszywki i nieśmiertelniki. Fot Tomasz Lisaj

Bartek Biedrzycki

Bartek Biedrzycki

Komiksiarz, podcaster i autor fantastyki. Redaktor magazynu "Fenix Antologia".

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *