Zapowiedzi tekstów 1-2/2018

Rys. Piotr Michalak

W najnowszym numerze:

 

Paweł Ciećwierz: „Mój aniele”.

STARY ŻOŁNIERZ WIELKIEJ SPRAWY.

„– Nigdy się po tym nie podniesiemy – powiedział szczerze. – Możemy udawać, że tak się stanie, ale to będzie żałosny spektakl.

– Zbyt ponury wniosek jak na taki piękny dzień. Pozostawmy te rzeczy w rękach Boga. On będzie wiedział, co z nimi zrobić.

Mówiła z takim przekonaniem, że aż jej pozazdrościł. Metafizyki, wielkiej sprawy, w którą najwyraźniej, pomimo wszystkich życiowych doświadczeń, święcie wierzyła. Sprawa, za którą on walczył, pozostawiła mu w sercu wielką dziurę. Nie tęsknił za władzą, ale za poczuciem słuszności, sensu w amorficznym świecie. Tylko tego brakowa­ło mu na rajskiej wyspie.

Byli skazani na siebie”.

 

Agnieszka Hałas: „Czarne i czarniejsze”.

KRZYCZĄCY W NAJGŁĘBSZYM MROKU.

„Brune cierpliwie patrzył, jak doczesne szczątki Heremonda d’Eigle czernieją i rozpa­dają się trawione przez czarodziejski żar. Po chwili wśród sitowia spoczywała już tylko kupka popiołu i kilka zwęglonych odłamków kości, zupełnie pozbawionych aury. Deszcz przybrał na sile, mącąc taflę jeziora tak, że odbijające się w niej góry zniknęły. I dobrze – ulewa zatrze ostatnie ślady wykonanego wyroku. Krzyczący w Ciemności generalnie nie zabijał na zlecenie, ale uważał też, że od każdej reguły można czasem zrobić wyjątek”.

 

Paweł Ciećwierz: „Straszna”

BRIGHELLA POWRACA TAK TRYUMFALNIE, JAK TYLKO ON POTRAFI!

„Biała Małpa przyszedł tu tylko pogadać, a wygląda na to, że może nie mieć z kim. Gliniarzy podjechało dwóch i coś za bardzo się rozglądali. Odruchowo schował głowę w ramio­nach, kiedy usłyszał strzały. Potem ten cały Szymon, o którym opowiadała mu Alicja, wyszedł z mieszkania na piętrze razem z szybą. Trochę biegł, trochę spadał ze schodów. Dwa kamienne Barongi po obu stronach wejścia do klatki schodowej przyglądały się temu krytycznie”.

 

Rafał Cichowski: „Wszystko już było”

I TAK KOŃCZY SIĘ ŚWIAT. NIE Z HUKIEM, ALE

„– Więc zeznał pan, że pije ludzką krew, zgadza się? – wracam do rozmowy jak gdyby nigdy nic się nie stało. Nawet mam ze sobą długopis i kartkę, na której będę zaczerniał kratki sąsiadujące ze sobą wierzchołkami dopóki ten typ się nie wygada i sobie stąd nie pójdzie. Pełen, kurwa, profesjonalizm.

– Absolutnie nic z tych rzeczy – oburza się.  – Powiedziałem jedynie, że jestem wampirem.

– A to nie to samo?

– Bajki dla dzieci.

– Ale zamordował pan jakichś ludzi?

– Wszystkich – odpowiada ze smutkiem w głosie”.

 

Marta Sobiecka: „Autochton”

NAJPIĘKNIEJSZY Z KOLOROWYCH ŚWIATÓW.

„Wkraczacie do przestronnej sali z kopulastym sklepieniem. Mężczyźni przypominający Wiktora grają w gry na konsolach. Niektórzy wspólnymi siłami, inni w osamotnieniu dokonują wirtualnych podbojów.

– Jak podobała ci się dzisiejsza projekcja? – zagaduje Wiktor. Jego pogodny ton wpra­wia cię w złość. – To wspaniale, że niektórzy potrafią czerpać inspirację z żywej tkan­ki. Kiedyś mówiło się o kałamarnicach jak o Marsjanach. Wiesz, że barwy, którymi podskórnie wybuchały, były ich sposobem komunikacji? Czym wobec nich są ludzkie słowa?!”.

 

Romuald Pawlak: „Skimmo i kamień, który przemówił”.

W KAŻDEJ LEGENDZIE JEST ODROBINA PRAWDY.

„Skimmo prawie nie oddychała. Przecież mieli medaliony, a tata nie dopuścił się żad­nego przestępstwa! Demony, choć karały nieposłusznych, były dobre! Tata opowiadał, że naprawdę broniły ludzi na oceanie! Co prawda mówił to ze spuszczonym wzrokiem, ale pewno dlatego, że wolałby radzić sobie bez ich pomocy. Nagle pomyślała, że może demony są głodne? A kiedy usłyszała brzęk przewracanej beczki z nawozem, uśmiechnęła się pod kołdrą. To tylko demony, one nie są wcale takie straszne…”.

 

 

Tomasz Fijałkowski: „Trzecie piętro”.

ZAKUĆ, ZDAĆ, ZAPOMNIEĆ

– Rozumiem, rozumiem… Problem homoseksualizmu w połowie poprzedniego stu­lecia. – Roger brzmiał jak wykładowca, deklamujący nazwę swojego przedmiotu. – Stary, naprawdę musisz się w to zagłębiać?

– Muszę. Taki przydzielili mi temat. Myślisz, że mnie to fascynuje?

– A diabli cię tam wiedzą – zaśmiał się.

– Spieprzaj! – warknąłem, a w słuchawce ponownie zabrzmiał złośliwy chichot. – Wiem, że muszę się uczyć o Thomasie Lockwoodzie, bo to on w końcu zrewolucjonizo­wał telewizję, ale nie wiem, co to ma wspólnego z jego orientacją.

– Pewnie coś ma, skoro znowu się na tym zatrzymałeś – przyznał Roger. – Ale jak chcesz pracować w telewizji, to musisz przejść ten egzamin. Nie masz wyjścia…”.

 

Marek Turek: „Kolonia. Archiwum ekspansji”

KOLONIZACJA KOSMOSU JEST TRUDNA

 

Błażej Kurowski: „Combo elfiki”

KIEDY WYOBRAŹNIA PONOSI W GRZE WYOBRAŹNI

 

A także: Jarek Grzędowicz okazjonalnie, „Jak wchodzić do tej samej wody”, Piąte piwo zawsze najlepsze: Marek Oramus „QF, czyli Quantum Fiction”, Magda Białek o świecie przedstawionym „Teatru węży” Agnieszki Hałas, „Teatrum mundi”, Rafał Cichowski o wanitach, z których się wywodzi, „Wszyscy autorzy płacą”, Tomek Fiałkowski o blogosferze, „Objawy, diagnozy, recepty” i Krzysztof Sokołowski o wyższości planktonu czytelniczego, „Śmierć klasy średniej”.

Numer pierwszy wydrukowany został w niskim, numerowanym nakładzie, dystrybuowany jest w wersji tradycyjnej i elektronicznej (ta druga pozbawiona jest komiksów i ilustracji).

Bartek Biedrzycki

Bartek Biedrzycki

Komiksiarz, podcaster i autor fantastyki. Redaktor magazynu "Fenix Antologia".

You may also like...

5 komentarzy

  1. mywszystkofernsztejen napisał(a):

    Wreszcie! Tylko błagam, bez polityki.

  2. Liteon napisał(a):

    Nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać aż dostanę do łapek….
    Z Niecierpliwością…..

  3. przechodzień napisał(a):

    Dlaczego wersja elektroniczna „nie zawiera komiksów i ilustracji”???? Toż to ją przecież dyskwalifikuje 🙁

    • Bartek Biedrzycki Bartek Biedrzycki napisał(a):

      Stawiamy głównie na papier. Można się kłócić, czy współczesne urządzenia dobrze odwzorowują grafikę – niektóre i owszem, ale większość z nich nadaje się tylko do czytania. Przyjęliśmy więc model – do czytania ebook bardzo tani, a na półkę i do oglądania – wydanie papierowe.

      Nie wykluczamy oczywiście zupełnie publikacji komiksów w formie elektronicznej, ale nie w tym momencie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *